Felietony

Felietony

arbuz

Odkąd pamiętam lubiłam czytać felietony. Właściwie leciały wszystkie po kolei w nabytej aktualnie gazecie, jednak zawsze byli jacyś faworyci. Dawno temu – Ludwik Stomma i Daniel Passent w „Polityce”. Talkowie w piątkowej „Gazecie Wyborczej” (co ciekawe sam Leszek w „Twoim Stylu” nie podoba mi się już tak bardzo, zresztą chyba nigdy nie było tak naprawdę wiadomo, które z małżeństwa Talków ma lepszy pisarski – niezbędny przy tym gatunku – pazur. No i oczywiście omalże jak Biblię czytałam wszystkie odcinki „Dziecka dla …” coraz bardziej doświadczonych).

Czytaj więcej Czytaj więcej

Ech, ten perfekcjonizm

Ech, ten perfekcjonizm

watch-790363_960_720

 

Ech, ten przeklęty perfekcjonizm. Nie pozwala na zrobienie czegoś na pół (a nawet na ćwierć) gwizdka. Perfekcjonizm w pracy i w życiu codziennym. Jak już coś robię, to musi być dobrze i dopieszczone. Dopracowane. O ile łatwiej byłoby odbębniać swoje obowiązki, zamiast tworzyć z każdego z nich projekt życia?

Czytaj więcej Czytaj więcej

Rozmowa kwalifikacyjna

Rozmowa kwalifikacyjna

praca

Idąc na rozmowę kwalifikacyjną skupiamy się na tym, by jak najlepiej wypaść i oczywiście dostać tę robotę! Nie zapominajmy jednak, że to jest również ta chwila, kiedy mamy szansę zdobyć jak najwięcej informacji o oferowanej nam pracy i pracodawcy. W końcu nie chodzi o to, żeby złapać cokolwiek i ustalić satysfakcjonujące wynagrodzenie. Skoro w pracy spędza się omal ⅓ życia  idealnie jest, gdy kandydat i nowa praca dopasują się jak dwa puzzle.

Czytaj więcej Czytaj więcej

Moje początki

Moje początki

desert-tortoise-987972_960_720

 

Początek

Pierwsza moja twórczość to była baśń podyktowana mamie (pisać jeszcze nie potrafiłam) dość mocno wzorowana na braciach Grimm. No dobrze, przyznam, ktoś nieżyczliwy mógłby uznać ją za plagiat. W liceum napisałam parodię powieści miłosnej wzorowaną oczywiście na Magdalenie Samozwaniec. Moje „dzieło” cieszyło się dużą popularnością wśród nielicznych czytelników. Jednak od tego czasu najbardziej boję się, że mogłabym (świadomie lub nie) za bardzo od kogoś coś zapożyczyć, dlatego jestem na to bardzo wyczulona.

Czytaj więcej Czytaj więcej