Jak oni pracują?

Jak oni pracują?

 

 

„Jak oni pracują? Rozmowy o pracy, pasji i codziennych sprawach polskich twórców.”

Od kiedy usłyszałam o tej książce stukało mi w głowie, że muszę ją przeczytać. Chociaż porusza tylko mały aspekt życia danej osoby, jest on akurat dla mnie niezwykle ważny. Może będzie inspirujący?

Kiedy jest się zatrudnionym na etacie, z szefem w charakterze poganiacza niewolników – sprawa jest prosta. Przychodzisz i robisz co każą, co najwyżej kombinując jak najszybciej i przy mniejszym wysiłku osiągnąć  pożądany efekt.

Własna organizacja pracy to zupełnie inna bajka.

Ktoś mógłby zapytać: no dobrze, ale gdzież nam porównywać się do Wielkich Twórców. Jednak zwykłego freelancera łączy z bohaterami pewne podobieństwo oparte na konieczności planowaniu sobie samemu pracy (a więc miejsca i czasu, etapów, ustalaniu celów i wytyczaniu dziennych norm czy hierarchizowania priorytetów), walki z niemocą ( jak pisać, gdy nie ma siły pisać) czy  szukaniu inspiracji.

Każdy z bohaterów ma inny, własny rytuał. Jeden woli pracować rano, drugi w nocy. Niektórzy zwracają uwagę na to, jak rewolucje życiowe, na przykład założenie rodziny, wpłynęły na ustalenie porządku dnia. Taki czy inny – jakiś rytm musi być.  Zweryfikowany przez lata pracy, może ulegający modyfikacjom, ale obowiązujący w danym momencie.

Wizja artysty, który raz tworzy a raz nie, rzuca się w wir pracy na trzy dni i noce, by potem balować do upadłego – raczej tu nie występuje. Na pewno nikt nie czeka bezczynnie na natchnienie. Pisanie czy tworzenie prac plastycznych to po prostu ciężka praca, często podzielona na etapy, a każdy z nich wymaga zupełnie innej organizacji działań.

Dodatkowo część bohaterów godzi swoją twórczość z pracą etatową, częstymi wyjazdami czy innego rodzaju zajęciami zarobkowymi.

Agata Napiórska wypytała swoich rozmówców i o wielkie globalne idee związane z ich twórczością, ale i o bagatelne sprawy jak – wygląd miejsca pracy (czy lubią porządek czy nieład), posiłki i napoje wspomagające, sposoby na wypoczynek i odreagowanie.

Jedno z pewnością łączy wszystkich rozmówców – zatarta granica pomiędzy pracą a resztą. Tutaj nie ma fajrantu po odbiciu karty. Łukasz Orbitowski używa określenia “półpraca” dla czynności jaką jest czytanie książki czy oglądanie filmu w celu napisania recenzji.

Oczywiście praca, która jest pasją nie zawsze oznacza pełen komfort. I tak bywa aż do późnej starości. Mimo iż wśród rozmówców przeważają twórcy w średnim wieku, czyli tacy, którzy mają już jakieś osiągnięcia ale i wypracowane normy pracy, jest kilka wywiadów z seniorami: Józefem Wilkoniem (87 lat), Bohdanem Butenko (86 lat), Tadeuszem Rolke (87 lat), Henrykiem Jerzym Chmielewskim czyli słynnym Papciem Chmielem (93 lata). Niezbicie dowodzą, że dla twórcy nie istnieje pojęcie emerytura. A co ja bym miała na takiej emeryturze robić? Gapić się w okno? – pyta Wanda Chotomska (87 lat). I jest to wizja może przerażająca, a może jednak budująca? 

 

zdjęcie Pixabay

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *